Michał nie odzywał się przez 7 dni. aż tu nagle wczoraj napisał z pretensjami dlaczego się do niego nie odzywam;) jakby to była jeszcze moja wina^^. I chyba znowu się obraził bo milczy od wczoraj jak zaklęty, choć był na gadu. Spoko^^ poczekamy kilka dni, aż znowu się odezwie.
poza tym nic ciekawego, oprócz tego że nic mi się nie chce. Czw, Pt, byłam w Krk na wycieczce, bylo bosko, było ale się skończyło.^^ jedyne dni podczas których miałam dobry humor!.
Ale czas wrócić do codzienności.
I think it's time for me to go now. I've done more harm than good















